TAAAAAAK! Tyle o tym mówiliśmy i w końcu udało się! Przeprowadziliśmy się!
Chodziliśmy koło tego mieszkania chyba z pół roku, oczywiście nie zaglądając nawet do niego. Patrzyliśmy tylko na ogłoszenie w oknie “Se Alquila”. No i zaglądaliśmy przez bramę na patio budynku z basenem.
To był IMPULS.
Zadzwonił nasz znajomy Krzych, że sobie wynajmuje duplex. Skojarzyliśmy, że to może być tam. A wiadomość, że jest to dwupoziomowe mieszkanko zrobiła wrażenie. Czegoś takiego właśnie szukaliśmy! Dodatkowo przyszedł niespodziewany zastrzyk finansowy. Na cóż było więc czekać? Zadzwoniliśmy, umówiliśmy się, obejrzeliśmy i..
Dwa dni później odebraliśmy klucze JUPI !!!
Hmm, pozostała oczywiście sprawa mieszkania, które do tej pory wynajmowaliśmy. Ale tak go mieliśmy dość, że nawet chwilę się nie wahaliśmy żeby je opuścić. W piątek powiedzieliśmy Juanowi, że od poniedziałku nas nie ma. Szczęśliwy nie był oczywiście, no ale wszystkich uszczęśliwić na raz się nie da hehe.
Przeprowadzka była ciężka. Nie wiem jak to się stało, ale przez ten rok z kawałkiem naskładało nam się tyle bambetli, że woziliśmy je na kilka razy. Zresztą wcale się nie spieszyliśmy – spokojnie uprzątaliśmy nowe mieszkanko i wprowadzaliśmy nasz skromny “majątek”.
Problemem oczywiście było przeniesienie telefonu. Znaczy problem to niedobre słowo. Chodzi o to, że nasze zarobki są oparte na internecie, tak że każdy dzień bez neta to strata pieniążka. No a teraz, skoro zmieniliśmy Standard Życia – każdy grosz był ważny. Przeprowadzka telefonu miała trwać do tygodnia. No ale Polaki som mondre i sprytne – w ten ostateczny poniedziałek powiedzieliśmy Juanowi, że będziemy do środy sprzątać. A on patrząc na te 3 rzeczy, które zostały w mieszkaniu i absolutnie sprzątania nie wymagały, tylko kiwnął głową i powiedział “Muy bien”
. Tymże sposobem netu nie mieliśmy jeden wieczór, bo już w czwartek rankiem przyszedł pan i podłączył linie w naszym Nowym Domku
.
(…)
No to teraz może o Naszym Mieszkanku.
Nasze Małe Mieszkanko ma 91 m2, jest dwupoziomowe.
Na górze ma sypialnie z przyległą do niej łazienką, drugą sypialnię, trzeci pokój, z którego zrobiliśmy biuro oraz łazienkę nr 2.
Dolne piętro to salon, kuchnia, wucecik i solana (takie miejsce z pralką).
Do tego mamy do dyspozycji garażyk, piwniczkę oraz wszelkie dobra należące do wspólnoty budynku czyli: basen, pomieszczenie do squasha i pewnie w przyszłości siłownię (na razie tylko napis jest
).
Wszędzie są OKNA, jest JASNA podłoga i JASNE meble. Woda starcza na 3 wanny albo i więcej (mamy tylko dwie więc spokojnie się wyrabiamy hehe). Pralka nie cieknie, jest piekarnik, kibel nie śmierdzi, nie ma mrówek i innych robaków. Nie dzwonią narkomani, nie śmierdzi papierochami. Może mamy trochę dalej do cywilizacji (czyt. sklepów) ale…
Jest po prostu C U D O W N I E !!!
Przeprowadzka obudziła w nas chęć meblowania i sprawiania nowych rzeczy do mieszkanka. Tak więc w końcu mamy mopa i szczotkę do zamiatania oraz odciekarkę do sztućców (w poprzednim miejscu uznaliśmy, że są to zbędne wydatki hehe). Urządziliśmy też sobie prawdziwe biuro, czyli kupiliśmy 2 biureczka i na razie 1 fotel (ale drugi będzie niedługo). W końcu po ponad roku klikania w naszym “biurze”, czyli w szafie wnękowej mamy coś przy czym można swobodnie siedzieć i nie narażać się na skrzywienia kręgosłupa i innych kości
No a dziś przyjeżdża do nas Pierwszy Gość, czyli Marta. Od rana więc odbywało się sprzątanie. No cóż, zajmuje więcej niż w przeciętnej wielkości domu… No i te TRZY łazienki! 3 kible, 3 umywalki, 2 bidety, 2 wanny i 2 lustra! 
Tylko czy ktoś na to narzeka? Ja tam na razie NIE.
Jest S U P E R !
Mieszkamy tu 2 tygodnie i w końcu czuję się jak u siebie w Domu
(…)
Aaa, jeszcze z serii Historie Przeprowadzkowe, bo oczywiście nie mogło się obyć bez przygód
Już w pierwszej godzinie przygotowywania mieszkanka do użytkowania, czyli odkurzania mebli doszło do bardzo bliskiego spotkania Mojej Głowy z Ramą Okienną
Na szczęście obyło się bez szwów, choć krwawo nawet było hihihi Guz w każdym razie zakwitł śliczniusieńki
A teraz idę kończyć powitalne ciasto (1,5 roku bez piekarnika – teraz wszystko pieczone, zapiekankami już wymiotujemy
). Będzie również powitalne Danie czyli Kaczka Pieczona w brytfannie 
A od jutra rana – na basenik !!