Welcome to Komuna !

Co poniektórzy zapewne pamiętają naszą komunistyczną Polskę :)
Przebywając tu, na Gran Canarii, często można natknąć się na coś co przypomina nam te wspaniałe lata :)

 

Maja tu na ten przykład Asadero de Pollo, czyli po prostu sklep z kurczakami z rożna. Oczywiście to są Kanary, więc kurczaka z rożna dostaniesz jedynie do 15tej, bo tu wychodzi się chyba z założenia, że o późniejszej godzinie kurczaków się nie jada :D

 

Nie wyobrażajcie sobie jednak, że ta cała Kurczakownia to jakiś rozwinięty biznes z tysiącami kurczaczków. O nie!

Wręcz przeciwnie – stoi zazwyczaj w niej „wspaniała” metalowa lada oraz 2-3 urządzeń do pieczenia ptactwa.

Kurczaków piecze się jak na lekarstwo. Najlepiej zamówić już rano, bo może zabraknąć :D Na szczęście można kupić ich więcej niż po jednej sztuce ;)

 

 

Kurczaczek pachniał nam od kilku dni, ale zwykle ciężko jest nam zawlec nasze cztery litery na czas. Ale dziś się zawzięliśmy i pojechaliśmy.

 

Godzina 14:30. W Asadero kilkanaście osób, wg numerków przed nami ze 25 osób, a ostatnia partia kurczaków, które właśnie słodko się kręciły na rożnach składała się ze sztuk 18 …

W sumie to byliśmy pewni, że zabraknie go dla nas, szczególnie kiedy pticki się upichciły a kolejni ludzie z kolejki zamawiali po 2 sztuki …

 

Mieliśmy jednakowoż szczęścia co nieco i załapaliśmy się na przedostatnią sztukę :D

Ale radocha :) (i pychotka, Mniam)

 

 

No i tak trochę to wszystko skojarzyło się z czasami, kiedy to stało się w wielkim ogonku do stoiska z pustymi hakami i kartką na wydzieloną partię mięsa w ręku :D

Opublikowane w:  on wrzesień 29, 2007 at 9:03 pm Komentarze (3)

A jednak SĄ !

Są ! Są krowy na wyspie ! Znaleźliśmy je w końcu !!

Czyż to nie wspaniałe? ;)

 

Objeżdżaliśmy kolejny raz naszą małą Tratwę i nagle, gdzieś na wysokości Arucas zauważyliśmy takie biało-czarne zwierzątka.

 

W pierwszej chwili pomyśleliśmy, że to jak zwykle sztuczne.

W końcu kanaryjczycy uwielbiają wszystko co sztuczne. I tak np. wzdłuż dróg stoją sobie: sztuczne krowy, sztuczne kozy, sztuczne pomidory wielkości słonia, sztuczne kabaczki etc. :)

 

W każdym razie te krowy się Ruszały ! Wnioskujemy więc, że były żywe :D W naprawdę zabójczej ilości, max. 30 sztuk hehehe.

 

No dobra, skoro krowy już są, to ciekawe, kiedy nauczą się tu wyrabiać prawdziwy, pyszny, twarogowy biały ser ?

 

… MAAAARZEEEENIAAAA …

 

Opublikowane w:  on wrzesień 9, 2007 at 10:51 pm Komentarze (11)